Miasto
Legenda
Legenda o Baszcie Kaszanej Dochodzila polnoc, gdy dziewka sluzebna z rady miejskiej, pelniacemu warte na murach w rejonie baszty prochowej straznikowi, przyniosla posilek- miske goracej kaszy suto okraszonej slonina. Kasza byla bardzo goraca, aby ostygla straznik postawil mise na blankach murow. Dziewczyna oczekiwala na mise, a ze oboje byli mlodzi i stanu wolnego, zaczeli dowcipkowac. W trakcie tego, ktores z nich stracilo mise z jeszcze goraca kasza na zewnatrz murow. W nocnej ciszy rozlegl sie przerazliwy krzyk, szczek oreza i przeklenstwa. Straznik przechylil sie poza mury i zobaczyl w swietle ksiezyca obcych wojow. Byl to oddzial Gryficzan skradajacych sie, aby zaatakowac Trzebiatow. Straznik zaalarmowal miasto, ktore wyslalo poscig za uciekajacymi. Atak Gryficzan nie powiodl sie dzieki misie goracej kaszy i goracej krwi dwojga mlodych Trzebiatowian, ktorzy zostali malzenstwem. Straznika, ktoremu przytrafila sie ta przygoda nazwano Kasza, a baszte prochowa, kolo ktorej to sie dzialo, "Baszta Kaszana " i tak pozostalo, az do dnia dzisiejszego..

Copyright rega-merida.webs.com. All rights reserved. Sponsoring - Relacja Live - Kontakt z nami